Myśli Matki Kazimiery Gruszczyńskiej - kwiecień

  1. Nic nie pragnę dla siebie i dla Was wszystkich, jak tego jednego: chętnie cierpieć będę, aby podniósł się duchu zakonny, duch prawdziwego posłuszeństwa.
  2. Modlitwie się polecam, opiece Bożej oddaję.
  3. Jak to teraz dogodnie, że korespondencja utrudniona. Oko ludzkie nas nie dosięga, prawda, ale serce kochające Was ściga, rade by odgadnąć, co się tam dzieje, a nade wszystko, co w duszach Waszych, jaki postęp w dobrem, do którego jesteśmy obowiązane i od tego nic nas nie uwalnia.
  4. Oko Boże wszędzie nas śledzi, a sumienie jako sędzia też nas nie opuszcza aż do śmierci.
  5. Chciejmy tylko się wsłuchać [w głos sumienia], zawsze znajdziemy odpowiedź; a jeżeli w każdej chwili pamiętać będziemy, że Bóg na nas patrzy – będziemy jak w fortecy, wśród największych trudności i walk duchownych dobrze nam będzie. I będziemy spokojnie oczekiwać chwili, kiedy wszelkie obrachunki będą miały być zdawane. Daj Boże, abyście wszystkie tą zasadą się kierowały.
  6. Moja Droga Broniu, Ty masz tyle światła Bożego, tyle darów, brak tylko silnej woli, boć dobra wola musi być, ale tej wytrwałej, gotowej na wszelką walkę, aby dotrzymać obietnicy Bogu – tej brak. I to twoja nędza, to twój dręczyciel.
  7. Weź się za siebie, a zawsze pora, Bóg czeka i czeka, i nawołuje – pospiesz i pociesz to Serce Jezusa.
  8. [...] Sercem kochającym Was ścigam [...].
  9. Nędza nasza wielka, to prawda, ale mamy przy łasce Bożej moc wielką, której żadna potęga skruszyć nie może, o ile się nie poddamy.
  10. Ty (...) jasno rozumiesz, którędy droga do nieba, więc puść się na nią rączo. Szczerze zacznij od tych dni Męki Pańskiej, a da Ci to wielce wesołe Alleluja w duszy, czego Ci z serca życzę.
  11. [...] Przesyłam macierzyńskie życzenia, aby życie Twoje zapełniała praca nad postępem w życiu wewnętrznym, bo to jedynie daje nam pokój, ściślej łączy z Panem Jezusem.
  12. Wszystko [złe] minie, najczęściej zostawiając wyrzut i niepokój, jak to nam doświadczenie mówi.
  13. [...] Czujemy, że się posuwamy w latach, wiek przyciska, trzeba nam się spieszyć wtedy jeszcze można będzie zebrać bogactwa.
  14. Ale się śpiesz, nie odkładaj, Kochana Siostro, jak jednego dnia więcej się zaniedbasz, żałuj tej straty i znów na nowo zaczynaj, ale nigdy nie trać ufności.
  15. Niech te trzy cnoty – wiara, nadzieja i miłość – przewodniczą Ci w doli i niedoli wszelakiej, a zawsze będziesz szczęśliwa. Czego Ci z serca życzę i błogosławię.
  16. Oby (...) w tej wszechświatowej wojnie dusza nasza nie schodziła z pola walki wewnętrznej, a przy łasce Bożej odnosiła zwycięstwo nad swą nędzną naturą. Daj to, Boże, bo w tym nasza wygrana.
  17. Życzę Ci z całego serca, abyś z wiekiem nie chyliła się ku ziemi wraz z doczesną lepianką, ale aby z dniem każdym ducha się wznosił wyżej, wyżej i dosięgnął tam, gdzie Bóg przeznaczył.
  18. Duch nie zna starości, on zawsze młody, raźny i nawet coraz raźniejszy w miarę naszych pragnień, starań, czuwania i upraszania sobie łaski Bożej przez gorącą modlitwę.
  19. Czuwaj, bo życie niedługie, a wieczność bezgraniczna.
  20. Najgorętszym moim życzeniem jest, aby dusza [siostry] stawała się coraz milszym dla Pana Jezusa mieszkaniem, aby przy ciszy wewnętrznej, przy skupieniu i przy dobrej woli dać Zbawicielowi możność zupełnego działania, być powolnym narzędziem w rękach Cudownego Mistrza, starać się najściślej zjednoczyć z Jezusem.
  21. [Zjednoczenie z Jezusem] nam daje szczęście, spokój i siłę do pracy, nade wszystko do pracy nad ukształtowaniem życia wewnętrznego.
  22. Ona [praca nad sobą] daje tyle pociechy, światła – wiemy z doświadczenia, a jednak ta praca tak nam się ciężką przedstawia. Zaledwie zaczniemy, już się cofamy. Są to rzeczy znane, ale trzeba gwałt [sobie] zadać, bo sam Pan Jezus powiedział, że „gwałtownicy niebo porywają”. Tak, moja siostro, ten gwałt jest konieczny, a Boże broń zniechęcenia.
  23. [...] Postanawiaj, przyrzekaj i proś o łaskę wytrwałości. Tego Ci z serca życzę.
  24. [...] Z całego serca życzę, abyś życiem swoim nie odbiegała, ale trzymała się tego wzoru wszystkich cnót, wpatrywała się, żywiąc pragnienie naśladowania i wybłagania codziennie pomocy Tej Wszechwładnej Pani a naszej Matki, która stojąc pod krzyżem, przyjęła nas za swe dzieci.
  25. [...] Zawsze z ufnością, gorącą modlitwą, a pod Jej [Maryi] najświętszą opieką jedynie znajdziemy szczęście, spokój i błogosławieństwo nieba.
  26. Proszę [...] abyście we wszystkim starały się dopełnić woli Bożej
  27. Bądźcie szczere, proste.
  28. Pamiętajmy, czym jesteśmy, i starajmy się we wszystkim pełnić przyjęte prawo jako wolę Bożą, a pokój będzie w Was.
  29. [...] Hojny [jest] Pan dla swoich!
  30. [...] Myśmy codziennie, dniem i nocą obsypane wyjątkowymi łaskami Bożymi. Ale powtarzam jeszcze, że mało, zbyt mało zastanawiamy się nad tą dobrocią Boża.

Komentarze