10/ W służbie cierpiącym: MISTYKA KRZYŻA W POSŁUDZE CIERPIĄCYM

        „Z wyjątkiem tabernakulum (cyborium), gdzie mieszka Jezus Chrystus, nigdzie ten boski Mistrz nie jest tyle obec­nym, co w osobach cierpiących. Czcij go w twoim chorym, zachowuj się przed nim z uszanowaniem. Zbliżaj się do nie­go z tem czułem przejęciem, jakiego byś doznawała, czuwa­jąc przy łożu Jezusa Chrystusa; bo On sam ciebie upewnia, że wszystko, co byś czyniła dla chorego, dla Niego samego czynisz. Wspomnij sobie, że twoja pobożność o tyle tylko jest prawdziwą i szczerą, o ile pomnaża twoją miłość bliź­niego, poświęcenie, ofiarę z siebie samej" („Rady dla osób oddających się pielęgnowaniu chorych"). W powyższym te­kście uderza mistyczna interpretacja ludzkiego cierpienia. Łoże cierpiącego człowieka jawi się jako ołtarz ofiarny, na którym spoczywa Hostia - Cierpiący Jezus. Posługa cierpiącym jest połączona z kontemplacją krzyża Chrystusowego, zespala się z doświadczeniem zbawczej męki Chrystusa, pełnym czci i adoracji.


Taka interpretacja ludzkiego cierpienia zgodna jest z najstarszą tradycją duchowości franciszkańskiej. Mistyka krzyża i męki Chrystusowej stanowi jeden z najbardziej charakterystycznych rysów franciszkańskiej duchowości. Czerpie ona swe źródło z doświadczenia mistycznego, jakie stało się udziałem św. Franciszka w roku 1224 na górze Alwernia. „Kiedy pozostawał w pustelni — czytamy w «Życiorysie pierwszym św. Franciszka z Asyżu» napisanym przez brata Eliasza - która od miejscowości, gdzie jest położona zwie się Alwernia, na dwa lata zanim oddał duszę Bogu, ujrzał w widzeniu Bożym stojącego nad sobą mężczy­znę mającego jakoby sześć skrzydeł z rękami wyciągnięty­mi, a z nogami złączonymi, przybitego do krzyża (...) I gdy tak nic pewnego nie pojmował z tej wizji (...) oto na jego rę­kach i stopach zaczęły się ukazywać znamiona gwoździ, jak to krótko przedtem widział u męża ukrzyżowanego. Jego ręce i stopy wyglądały przebite w samym środku gwoździa­mi (...) Także prawy bok, jakoby przebity miał podłużną bliznę, która często krwawiła, tak że po wiele razy jego tu­nika i spodnie były spryskane świętą krwią." Święty Fran­ciszek stał się dla ludzi średniowiecza żywym obrazem Chrystusa ukrzyżowanego. Przez ostatnie dwa lata swego ziemskiego życia był niejako ukrzyżowany, uczestnicząc w wyjątkowy sposób w męce i śmierci Chrystusa.

Mistyka krzyża, która dominowała w życiu św. Franci­szka, wpisała się głęboko w doktrynę mistyczną wielkich pisarzy franciszkańskich. Święty Bonawentura, doktor Ko­ścioła, który był jednym z następców Franciszka z Asyżu na stanowisku ministra generalnego Braci Mniejszych, dał pełną interpretację mistyczną tajemniczej sceny, jaka roze­grała się na górze Alwernia. Według Doktora Serafickiego, gdy chrześcijanin zbliża się do szczytów życia mistycznego, wówczas jego serce zostaje zranione niewidzialną raną mi­łości, która jest duchowym wyrazem widzialnej rany serca Chrystusowego przebitego na krzyżu. Święty Bonawentura opisuje mistyczną unię z Bogiem jako rodzaj śmierci, po­dobnej do tej, którą przeżył św. Franciszek na górze Alwer­nia. „Mistyczny krzew winny czyli traktat o męce Pańskiej" św. Bonawentury pozostaje wymownym świadectwem fran­ciszkańskiego doświadczenia duchowego skupionego wokół cierpiącego Chrystusa.

Franciszkańskie nabożeństwo do Jezusa ukrzyżowane­go przeniesione zostało na grunt polskiej kultury religijnej. Wraz z ruchem franciszkańskim utrwaliły się w polskiej kulturze motywy pasyjne, nawiązujące do obrazu Chrystu­sa jako cierpiącego człowieka. Męka Chrystusa wycisnęła głębokie piętno na polskiej literaturze, muzyce, sztuce, na polskim obyczaju i zwyczajach, a także na świadomości na­rodowej Polaków. W okresie przedrozbiorowym motywy pasyjne w polskiej kulturze wyrażały wzorce kultury ogól­noeuropejskiej. Można mówić jedynie o ich przekształce­niach na gruncie polskim. Typowo polskie treści ideowe związane z motywami pasyjnymi obecnymi w polskiej kul­turze i świadomości narodowej pojawiają się w sposób wy­razisty po rozbiorach Polski. Martyrologium polskiego spo­łeczeństwa zespala się w latach niewoli narodowej w świa­domości Polaków z cierpieniami Chrystusa. W kontekście kolejnych klęsk powstańczych zrodziła się doktryna mesjanizmu, która szukała wyjaśnienia narodowego dramatu w wyrokach Opatrzności. W czasie walk powstańczych krzyż był symbolem wierności sprawie narodowej. Widoczne to jest w całej rozciągłości w tajnej prasie powstańczej z cza­sów insurekcji styczniowej. Idea Polski ukrzyżowanej, wi­doczna wyraźnie w pismach powstańczych, pozwala zrozu­mieć wzrastającą atrakcyjność na gruncie polskim francisz­kańskiego ideału z jego mistyką krzyża i męki Chrystuso­wej. Jest charakterystyczne, że w poprzednim stuleciu, zwłaszcza w drugiej jego połowie, znacznie wzrasta w Pol­sce zainteresowanie ideałem franciszkańskim. Motywy franciszkańskie jawią się w twórczości literackiej takich autorów jak Józef Klaczko, Eliza Orzeszkowa, Bolesław Prus, Edward Porębowicz, Euzebiusz Stateczny, Edward Abramowski i inni.

W tym szerokim kontekście wzrastającego zaintereso­wania franciszkanizmem należy rozpatrywać piśmiennict­wo kręgu kapucyńskiego. Wśród autorów kapucynów miej­sce szczególne zajmuje ojciec Honorat Koźmiński. Nie był pisarzem utalentowanym, ale jego dorobek piśmienniczy wzbudza podziw. Ilość stron napisanych przez ojca Hono­rata przekracza sześćdziesiąt tysięcy. Pozostawił po sobie monumentalny pomnik piśmienniczy. Dzięki niemu ideał franciszkański wpisał się w polską kulturę i tradycję naro­dową epoki najnowszej. W przekonaniu Honorata Koźmińskiego postać św. Franciszka z Asyżu po upływie wieków nie utraciła swej atrakcyjności. „Patriarcha nie jest świę­tym średniowiecznym, w tem znaczeniu jakoby tylko dla onych wieków był odpowiednim wzorem (...) ale jest świę­tym ewangelicznym, tj. jak Ewangelia Święta do wszyst­kich czasów i miejsc stosowanym" - pisze ojciec Honorat w swoim dziele Święty Franciszek Seraficki i naśladowcy jego. Praca ta zasługuje na szczególną uwagę, zawiera ona bowiem dziewiętnastowieczną interpretację franciszkanizmu. Mistyka krzyża i męki Chrystusowej widoczna jest w tym opracowaniu w całej rozciągłości, stanowiąc jeden z charakterystycznych rysów duchowości honorackiej. Ojciec Honorat przedstawia św. Franciszka z Asyżu jako „męża boleści", opisuje szeroko cierpienia Założyciela wspólnoty zakonnej Braci Mniejszych, jego „wewnętrzne uciski" i krzyże.

Problem cierpienia powraca często w pismach błogo­sławionego Honorata Koźmińskiego. Wypowiadał się on na ten temat w listach, jakie pisał do założonych przez siebie zgromadzeń zakonnych. W interpretacji ojca Honorata wartość chrześcijańskiego cierpienia polega na współcierpieniu z Chrystusem, na uczestnictwie w Jego zbawczym krzyżu. Z tego nurtu duchowości honorackiej wywodzi się apostolat posługi cierpiącym, który jest naczelnym celem Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. Na uwagę zasługuje teologiczne uzasadnienie tego apostolatu znajdujące się w oficjalnych tekstach stanowiących podstawę formacji tej wspólnoty zakonnej. We wstępie do pierwotnych Konstytu­cji sióstr franciszkanek, opracowanych przez ojca Honorata, czytamy, że Zgromadzenie „dla miłości Chrystusa przy­jęło wszystkich cierpiących, a szczególnie chorych, za swo­ich braci i siostry, poświęcając im posługi tak względem ciała, jak i względem duszy". Rozdział jedenasty Konstytu­cji zaleca, aby siostra „każdą osobę cierpiącą uważała za swoją duchową siostrę lub brata", powołując się przy tym na słowa Ewangelii: „Cokolwiek uczynicie temu zgłodnia­łemu, spragnionemu, nagiemu, choremu, strapionemu, to Mnie uczynicie". „Z taką wiarą należy spełniać wszystkie uczynki miłosierdzia" - czytamy w Konstytucjach. W świetle powyższych stwierdzeń widoczna jest teologiczna interpretacja cierpienia wskazująca, że człowiek chory i cierpiący uobecnia cierpiącego Chrystusa. Konstytucje stwierdzają to w sposób wyraźny, kiedy zalecają siostrom udającym się do chorych „dostrzeganie w każdym cierpią­cym swego ukrzyżowanego Oblubieńca".

Przypomnijmy, że te ostatnie sformułowania pochodzą z rozdziału Konstytucji, którego autorką była Kazimiera Gruszczyńska (wespół z siostrą Magdaleną Sasulicz). Mamy tu do czynienia z ciągłością tradycji duchowości francisz­kańskiej wywodzącej się od czasów św. Franciszka z Asyżu. Założycielka Zgromadzenia wyciągnęła z franciszkańskiej mistyki krzyża praktyczne wnioski dotyczące posługi apos­tolskiej. W rozdziale jedenastym Konstytucji czytamy, że siostra „powinna mieć gotowość na wszelkiego rodzaju po­sługi i prace, bez oszczędzania siebie, bez przebierania, bez usuwania się i wymawiania się od nich". Zapatrzona w przykłady miłości i poświęcenia Matki Bożej, św. Francisz­ka, św. Elżbiety powinna - czytamy dalej w Konstytucjach - „składać mężnie wszystkie swoje upodobania, przyjemno­ści i wygody, nawet same pociechy życia duchownego, odo­sobnionego, wyrzekając się swego zdrowia i sławy, i będąc gotową narazić się na chorobę i śmierć dla spełnienia swego zadania". Widać, że matka Kazimiera zalecała siostrom franciszkankom bezwarunkowe oddanie się w służbę cier­piącym. Taki apostolat zakładający całkowitą ofiarę ze swego życia wynika z wiary, że pełniąc posługę przy cho­rym, służymy samemu Jezusowi Chrystusowi.

Z tych generalnych stwierdzeń teologicznych wynikają praktyczne implikacje dotyczące posługi apostolskiej. Za­warła je Założycielka Zgromadzenia w Instrukcji o pielęg­nowaniu chorych. Zgodnie z instrukcją siostra ma być go­towa na każde wezwanie do chorego, choćby to miało miej­sce w nocy, „gdy dopiero co zasnęła". Siostrom francisz­kankom nie wolno przyjmować żadnych osobistych upo­minków z tytułu spełnionej posługi. Siostry powinny: odda­wać posługi każdemu choremu, niezależnie od jego wyzna­nia, nie narzucać chorym lekarza, pozostawiając jego wy­bór uznaniu chorego. „Lekarstwa i wszelkie zalecenia dok­tora akuratnie spełniać, a samym niczego nie wprowadzać" - czytamy w Instrukcji o pielęgnowaniu chorych. Według zaleceń Kazimiery Gruszczyńskiej, siostra, która pełni dy­żur w szpitalu powinna czuwać nad chorym „jak najtroskliwsza matka nad dzieckiem". Dla sióstr dyżurujących w szpitalach „nie ma dnia ani nocy" — pisze Matka — nigdy nie opuszczają chorego, wymieniając się w przypadku zmę­czenia.

Praktyczne zalecenia dotyczące pracy pielęgniarskiej zawierały „Eady dla osób oddających się pielęgnowaniu chorych". Matka Kazimiera wprowadziła je jako lekturę obowiązującą w Zgromadzeniu. „Rady" określały dokład­nie przymioty osobowe, jakimi powinna się wyróżniać sio­stra pielęgniarka. Należą do nich: wesołość, delikatność, poświęcenie, roztropność, umiejętność obserwacji, umiło­wanie porządku i czystości. Pielęgniarka pełniąca dyżur u chorego ma dokładać starań, żeby jego pokój był przewie­trzony, ocieplony, a nade wszystko czysty. Do jej obowiąz­ków należy częsta zmiana bielizny chorego, dostarczanie mu potrzebnych lekarstw, informowanie lekarza o stanie zdrowia chorego. Powinna także „Troskliwie starać się spełniać życzenia (...) chorego, sprawiać mu ulgę w naj­mniejszych cierpieniach, wynajdywać tysiące środków, aby mu być użyteczną". Te praktyczne zalecenia siostra pielęg­niarka powinna przyjmować w duchu chrześcijańskiej wia­ry. Postawa głębokiej wiary ma przeniknąć sprawowanie wszystkich codziennych obowiązków związanych z posługą cierpiącym: „Duch wiary jest to ustawiczna myśl o Bogu pośrednio lub bezpośrednio wywierającym wpływ na każdą twoją czynność (...) Duch wiary każe ci liczyć na szczególną obecność boską przez cały czas twojego znajdowania się przy chorym (...) Duch wiary (...) w chorym ukaże ci dziecię Boże, dziedzica nieba, istotę stworzoną na obraz Trójcy Przenajświętszej, odkupioną ceną krwi Jezusa Chrystusa (...) On ci w tem ciele zeszpeconem chorobą i cierpieniami pokaże żywy przybytek Ducha Świętego, członka Jezusa Chrystusa, nawet samego Jezusa Chrystusa". Powyższe za­lecenia zamieszczone w „Radach dla osób oddających się pielęgnowaniu chorych" zgodne są z dyrektywami Konsty­tucji, które stwierdzają, że w każdym cierpącym jest uobec­niony Chrystus-Oblubieniec.

Ostatni rozdział Konstytucji sióstr franciszkanek po­święcony jest duchowi apostolstwa. Wiadomo, że w jego re­dagowaniu brała udział matka Kazimiera. W tym rozdziale wyrażone są więc jej osobiste poglądy na temat posługi cierpiącym. Czytamy w nim między innymi: „Apostolstwo Sióstr powinno być apostolstwem ofiary i cierpienia". W przekonaniu Kazimiery Gruszczyńskiej poświęcenie sio­stry posługującej choremu i jej osobista ofiara zespolone są ściśle z ofiarą Chrystusa. Siostra pielęgniarka pozostająca przy łożu chorego składa - stwierdzają Konstytucje - „na ołtarzu serca swego w ofierze błagalnej wszystkie swoje niewygody, nieusposobienia, cierpkie obejścia, upokorzęnią". Równocześnie łączy ona „swe modlitwy i cierpienia" z ofiarą Jezusa Chrystusa, Jego modlitwami i cierpieniami, jakich doświadczył na krzyżu. W ten sposób zakonnica peł­niąca posługę przy łożu chorego staje się - czytamy w dwu­nastym rozdziale Konstytucji - „prawdziwą ofiarą miłości i poświęcenia, które podobnie jak ofiara krzyżowa wyda zbawienne owoce". W ujęciu matki Kazimiery apostolska służba cierpiącym jawi się jako swoista liturgia, jako ka­płańska celebra ofiary. Łoże cierpiącego jest ofiarnym ołta­rzem, zaś hostią ofiarną staje się sam Jezus Chrystus obec­ny w cierpiącym człowieku. Zakonnica przykuta do łoża chorego pełni funkcję ministra dokonującej się ofiary.

Matka Gruszczyńska dokładała usilnych starań, by taki ideał apostolskiej służby cierpiącym realizowany był w praktyce, w życiu codziennym sióstr franciszkanek. Troska ta widoczna jest w jej przemówieniach i listach kierowa­nych do sióstr. Podczas wizytacji, jakie przeprowadzała w poszczególnych domach Zgromadzenia, przykładała szczególną uwagę do apostolskiej posługi cierpiącym. Po ukończeniu jednej z pierwszych swoich wizytacji, w dniu 4 grudnia 1907 r. w Wilnie, napisała w księdze powizyta­cyjnych zarządzeń: „Drugie moje ujemne spostrzeżenie jest: brak tkliwej opieki dla chorych. Na rzut oka mają dobrze. Ale ja Wam powiem, że mnie to niezadowala, ja chciałabym w Was widzieć żywy obraz pięknego Waszego tytułu Sio­stra Cierpiących. Dla Was, moje drogie Siostry, nie powin­no wystarczać - wszystko dane, chory nakarmiony, ma cie­pło i czysto, bo to dopiero stanowi dział niejako z prawa obowiązku wypływający (...) Oblubienica Boża zaślubiona z cierpiącym Chrystusem, który w chorym przyjmuje dla siebie wszelkie usługi, powinna innym ciepłem ich ogar­niać, wnikać w ich potrzeby, nie tylko ciała, ale i duszy (...) Zawsze stawiajcie się w obecności Bożej, w każdym chorym upatrujcie Chrystusa cierpiącego, jak Wam to ustawa zaleca; w on czas każdy Wasz czyn, każda posługa będzie nacechowana miłością Bożą i godną nagrody, jaką Chrystus Pan przyobiecał". Zacytowana wypowiedź stanowi streszczenie teologii apostolskiej służby chorym, realizowanej w Zgro­madzeniu Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. W jed­nym ze swoich listów do siostry Józefy Żychlińskiej Matka pisała: „W chorym upatruj cierpiącego Jezusa, a pewno z miłością i cierpliwością służyć mu będziesz (...) Nie patrz na osobę, ale na zadanie. Niech żywa wiara ożywia". W 1922 r. Kazimiera Gruszczyńska pisała do sióstr (z okazji Wielkiej nocy): „Pamiętajcie, Siostry Drogie, że usługi od­dane cierpiącym Pan Jezus przyjmuje jakby dla Niego sa­mego uczynione. Niech Warn to dodaje męstwa i ściśle łączy z sercem Jezusa". Matka Kazimiera umiała dostrzec po­święcenie sióstr w służbie chorym i dawała temu wyraz w swoich wypowiedziach. Po wizytacji domu zakonnego w Kozienicach (w 1918 r.) zanotowała: „Gotowość w usłu­dze dla chorych - niejednokrotnie byłam świadkiem, jak wśród nocy przychodzili po radę i pomoc; choć zmęczone całodzienną pracą, biegły tam, gdzie prosili o pomoc. To są rzeczy podstawowe".

Można mnożyć wypowiedzi Kazimiery Gruszczyńskiej, z których wynika, że uważała ona służbę chorym za naj­ważniejsze zadanie Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. Miała zwyczaj powtarzać w rozmowach z siostrami: „jeśli będziecie wzywane do chorych, nie dokończcie zdrowaśki, a idźcie natychmiast do cierpiących". Słowa te zachowały się w pamięci sióstr i zostały zanotowane w ich wspomnie­niach. Ksiądz Wyrębowski, który znał osobiście Kazimierę Gruszczyńska, powiedział przy jej trumnie w dniu pogrze­bu: „zwykła była mówić do swych pracowniczek: jeżeli masz odmówić zdrowaśkę i dać szklankę wody pragnące­mu, to najpierw daj tę szklankę wody, a potem zmów zdro­waśkę".

W pierwotnych Konstytucjach sióstr franciszkanek czytamy: „Przy ślubach rocznych otrzymają krzyżyk z na­pisem: zaślubiłam cierpiącego Chrystusa". Według pierwo­tnych Konstytucji franciszkanka odnawiając każdego roku zakonne śluby wypowiada następujące słowa ślubowania: „ślubuję na rok jeden żyć w posłuszeństwie, ubóstwie i czy­stości (...) Obieram sobie Jezusa za mego Oblubieńca i Pana, Najświętszą Maryję Pannę za moją Matkę i Panią, św. Franciszka Serafickiego za mego Ojca i Mistrza, wszystkich cierpiących za moich braci i siostry, a to Zgromadzenie za moją rodzinę na zawsze". Te ceremonie religijne wyrażają istotę ideału duchowego sióstr franciszkanek. Dzięki błogo­sławionemu ojcu Honoratowi i matce Kazimierze francisz­kańska mistyka krzyża uzyskała na gruncie polskim formę apostolskiej posługi cierpiącym, których siostra francisz­kanka zaślubia w Chrystusie jako swoich braci i siostry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz