Proces beatyfikacyjny rozpoczęty

"Gromadzimy się jako kościół Boży, spotykamy się w tej wspólnocie wiary, aby przeżyć historyczne wydarzenie, gdy po raz pierwszy w dziejach naszego miasta zostanie rozpoczęty proces beatyfikacyjny naszej rodaczki, córki ziemi kozienickiej, Matki Kazimiery Gruszczyńskiej.” – tymi słowami ksiądz Radosław Wroński powitał wszystkich zgromadzonych w kościele św. Krzyża w Kozienicach w dniu 6 kwietnia 2013 roku o godz. 18.00 na uroczystości rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Matki Kazimiery Gruszczyńskiej. Po słowie wstępu Jego Ekscelencja, Ksiądz Biskup Henryk Tomasik, Ordynariusz Radomski w koncelebrze z zaproszonymi kapłanami, odprawił Mszę św. o łaskę beatyfikacji naszej  Założycielki. W homilii Ksiądz Biskup m. in. przypomniał, że Matka Kazimiera była osobą, która żyła wyobraźnią miłosierdzia. Jej życie oparte było na głębokiej wierze, wierności powołaniu i realizowaniu Bożego miłosierdzia. Po Mszy świętej odbyło się uroczyste otwarcie procesu beatyfikacyjnego tzw. I sesja, podczas której nastąpiło zaprzysiężenie Trybunału. Najpierw przysięgę złożył Ksiądz Biskup Ordynariusz, następnie ks. Marek Polak, delegat biskupi, ks. Marek Fituch, promotor sprawiedliwości, ks. Sławomir Szustak, notariusz, ks. Grzegorz Tęcza, notariusz pomocniczy. Przysięgę złożyła także postulator procesu beatyfikacyjnego Matki Kazimiery Gruszczyńskiej- s. Lucyna Czermińska CSFA. Członkowie trybunału złożyli przewidzianą prawnie przysięgę o zachowaniu tajemnicy w sprawach dotyczących procesu oraz zachowaniu wierności i staranności odnośnie do podejmowanych w procesie działań.

W uroczystości wzięli udział: Jego Ekscelencja, Ksiądz Biskup Henryk Tomasik, Ordynariusz Radomski, księża proboszczowie i wikarzy obu parafii kozienickich, księża z diecezji radomskiej, księża zaprzyjaźnieni ze Zgromadzeniem, księża kapelani domów sióstr, Bracia Kapucyni, Matki Generalne i Siostry Zgromadzeń Rodziny Honorackiej, Siostry Terezjanki, Rycerze Kolumba, przedstawiciele Starostwa Powiatowego w Kozienicach, Burmistrz Miasta Kozienice, Zastępca Burmistrza ds. Społecznych, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kozienicach, Przewodniczący Rady Powiatu w Kozienicach, Siostry Franciszkanki od Cierpiących, osoby świeckie zaprzyjaźnione ze Zgromadzeniem oraz kozieniczanie.

Rozpoczęcie procesu w Telewizji Internetowej Kozienice 


Komentarze

  1. Anonimowy26.6.13

    Chciałaby podzielić się osobistym i bardzo aktualnym doświadczeniem.
    Jesteśmy w trakcie trwania rok wiary. Dodatkowo moja córka Asia jest w 2 klasie przygotowuje się do sakramentu Pierwszej Komunii Świętej. Chcąc się dobrze przygotować do tego wydarzenia, postanowiłam, w moim przypadku jest to powrót do korzeni, obchodzić pierwsze piątki miesiąca. W przeszłości było z tym różnie: brak czasu, dyżury, zmęczenie, obowiązki domowe. Od października tak planuje sobie miesiące, by piątek był dniem sakramentu pokuty, przyjęcia eucharystii.
    Wszystko szło zgodnie z planem do czasu, kiedy Asia w połowie stycznia znalazła się w szpitalu z masywnym krwawieniem z przewodu pokarmowego – jest to stan zagrożenia życia. Kolonoskopia, wynik histopatologiczny sugerował rozpoznanie Leśniowskiego – Chrona – jest to choroba przewlekła, nieuleczalna, ze straszliwymi powikłaniami. Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba. Ona bardzo rzadko chorowała, jest dziewczynką żywą utalentowaną, świetnie odnajduje się w gromadzie zuchowej. Kiedy lekarz informował mnie o rozpoznaniu, miałam wrażenie, że to nie dotyczy mnie. Rozpoczęły się ferie. Mąż z synem pojechali do Muszyny, my byłyśmy w szpitalu. Musiałam wyrazić zgodę na drastyczne leczenie. Podjęłam decyzję, mimo, że Asia bardzo krwawiła, źle się czuła, o wyjeździe. To był pierwszy piątek miesiąca lutego wypisałam Asię ze szpitala, przyjęła w tym dniu sakrament namaszczenia chorych i wyjechałyśmy. W Muszynie byłyśmy u sióstr Franciszkanek od cierpiących. Cały ten tygodniowy pobyt był czasem wielkiej modlitwy za zdrowie. W tym czasie siostry otrzymały zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego matki założycielki Kazimiery Gruszczyńskiej. Za jej wstawiennictwem modliliśmy się o zdrowie Asi. W tym tygodniu moje dziecko jeździło na nartach, łyżwach, chodziła po górach. Czuła się bardzo dobrze. Po powrocie do Warszawy znowu pojawił się nawrót choroby, usłyszałam informacje o abdykacji Benedykta XVI. I wtedy poczułam się jak sierota. Nasuwało się mnóstwo pytań ,ale nie typu „dlaczego to ja” tylko „ Boże czego Ty ode mnie chcesz?, Zaczęłam martwić się sama o siebie, że nie dam rady. Niecałe 1,5 roku temu pochowałam swoje nienarodzone dziecko a tu znowu choroba dziecka”. W tym czasie wszystkich prosiłam o modlitwę, konkretnie o cud uzdrowienia. Przyjaciela Jezuitę, Siostry Niepokalanki, Siosty Franciszkanki, swojego szefa w pracy. Byłyśmy w trakcie nowenny o beatyfikację Matki Kazimiery Gruszczyńskiej. Miałam jej relikwie (materiał z welonu),które wszyłam w spódnicę – prosząc matkę o cud uzdrowienia. Byłyśmy również na Mszy o uzdrowienie, Asia nagle przestała krwawić, czuje się bardzo dobrze, chodzi do szkoły, na zbiórki, sprzecza się z bratem.
    Boję się cieszyć, dziękuję Bogu za każdy konkretny dzień w którym moje dziecko czuje się dobrze.
    Magda mama Asi

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza