T. Gołąb: Powtarzała, że jest dzieckiem krzyża

Z jej inicjatywy powstało w Warszawie wiele instytucji niosących pomoc potrzebującym. Biskup radomski Henryk Tomasik prosi o dokumenty, pisma lub wiadomości, które mogłyby rzucić światło na życie matki Kazimiery Gruszczyńskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących.

Ból nie odpuszczał miesiącami. Cierpiąca na guza jelit Kazimiera Gruszczyńska prawie nie dawała jednak po sobie tego poznać. Jej towarzyszki zapamiętały, że po nieprzespanej nocy potrafiła swoje łóżko oddać wracającej z dyżuru siostrze i nieraz opróżniała szafę dla tych, którzy byli w potrzebie. Sama powtarzała, że jest dzieckiem krzyża, a swoim siostrom mówiła: „Każdy dzień uważaj jako ostatni zarobek na wieczność”.

6 maja 2011 r. s. Lucyna Czermińska, postulatorka franciszkanek od cierpiących, zwróciła się do biskupa radomskiego z prośbą o przeprowadzenie procesu beatyfikacyjnego założycielki zgromadzenia, matki Kazimiery Gruszczyńskiej, urodzonej 31 grudnia 1848 r. w Kozienicach. Swoje życie służebnica Boża związała jednak w dużej mierze z Warszawą.

Kazimiera Gruszczyńska w 9. roku życia przystąpiła do pierwszej spowiedzi i Komunii św., co wówczas było rzadkością. Rok później złożyła prywatny ślub czystości. Już jako dojrzała kobieta przestrzegała sumiennie ułożonego przez siebie regulaminu dnia, który obejmował wstanie o 5 rano, rozmyślanie z książeczki „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza á Kempis, uczestnictwo we Mszy św., prace domowe, robótki ręczne, pranie bielizny kościelnej, odwiedziny chorych i nauczanie dzieci katechizmu. Po południu nawiedzała Najświętszy Sakrament, odmawiała Różaniec i modlitwy wieczorne w kościele. Wszystko jak w zakonie.

Od 20. roku życia miała stałego spowiednika i kierownika duchowego, ks. Józefa Khauna, proboszcza kozienickiego. To on zdecydował, że złożony w dzieciństwie ślub można w wieku dorosłym przypieczętować dojrzałym zobowiązaniem, co stało się 11 grudnia 1869 r. W 1875 r. wstąpiła do Posłanniczek Serca Jezusowego, pierwszego zgromadzenia bezhabitowego założonego przez o. Honorata Koźmińskiego. W 1882 r., na polecenie o. Honorata objęła kierownictwo warszawskiego zakładu dobroczynnego „Przytulisko", w którym miała utworzyć wspólnotę zakonną, oddającą się posłudze chorym i cierpiącym - Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. Matka Kazimiera prowadziła je przez 45 lat.

Budynek przy Wilczej 7 był siedzibą przytułku dla potrzebujących pomocy, powstałego z inicjatywy członkiń z Żywego Różańca. Zamożne panie i arystokratki poświęcały czas dla ludzi opuszczonych, szukających pracy i tułających się po warszawskim bruku. To w dużej mierze spośród nich rekrutowały się pierwsze członkinie nowego zgromadzenia. Do budynku dobudowano dwa piętra, wybudowano nową kaplicę, a już po śmierci matki Gruszczyńskiej uruchomiono szkołę pielęgniarską – marzenie założycielki.

Z jej inicjatywy powstało wiele instytucji mających na celu niesienie pomocy cierpiącym (przytułki, sierocińce, szpitale, ambulatoria, dom dla samotnych matek). Na polecenie założycielki swoją posługą siostry obejmowały także chorych w domach prywatnych.

Niepozorna kamienica przy ul. Wilczej 7, w pobliżu pl. Trzech Krzyży jest dziś siedzibą zakonu. Wewnątrz, za drewnianą bramą skromna świątynia z wyjściem na wewnętrzny dziedziniec z figurą św. Józefa. Matka wszystko w swoim życiu polecała ziemskiemu opiekunowi Jezusa. Duchowość sióstr Franciszkanek od Cierpiących symbolicznie wyraża hasło: „Wszystko dla Jezusa przez Maryję i Józefa”. Kandydatka na ołtarze zmarła w opinii świętości w Kozienicach 17 września 1927 r.

- Po zapoznaniu się z opinią teologów-cenzorów oraz Relacją Komisji Historycznej, zgodnie z wytycznymi prawa kanonizacyjnego zwróciłem się 15 lutego 2012 r. do Konferencji Episkopatu Polski o opinię w sprawie stosowności rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Kazimiery Gruszczyńskiej. Otrzymałem opinię pozytywną. W myśl przepisów prawa poprosiłem Kongregację Spraw Kanonizacyjnych o sprawdzenie, czy ze strony Stolicy Apostolskiej nie ma przeszkód, aby rozpocząć wspomniany proces. Pozytywną odpowiedź na przedłożoną kwestię otrzymałem pismem z dnia 16 stycznia 2013 r. Teraz zwracam się z serdeczną prośbą do wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek dokumenty, pisma lub wiadomości w przedłożonej sprawie, zarówno pozytywne jak i negatywne, aby zechcieli przekazać je do Kurii Diecezji Radomskiej, ul. Malczewskiego 1, 26-600 Radom, do dnia 30 września 2013 r. – informuje biskup Henryk Tomasik.


źródło: Gość Niedzielny

Komentarze